Ostatnie dni pełne były ciekawych wydarzeń :) W niedzielę przyleciał do Polski Gerard O'Donovan i wspólnie pojechaliśmy pociągiem do Kalisza, gdzie w poniedziałek, dzięki pomocy działającej tam aktywnie Coachingowej Grupy Wsparcia, Gerard poprowadził całodniow konferencję i warsztat Introduction to Coching. Było blisko 40 osób, przesympatyczna atmosfera, znakomity hotel Calisia. Miałem okazję poćwiczyć tłumaczenie :) Wtorek równie zajęty, ale już w Warszawie, a środa koleja konferencja dla kilkudzisięciu osób z udziałem Gerarda O'Donovana. I tym razem już nie konsekutywne tłumaczenie, ale symultaniczne. Mordęga dla jednej osoby przez 6 godzin z jedną dłużzą przerwą, ale dziecięca wręcz radość na twarzy Gerarda, że wreszcie udało mu się powiedzieć wszystko co chciał, bez konieczności przerywania na wstawki tłumacza - bezcenna :)
FILAR3
Przejdźmy do 3 filaru coachingu - "Coach i coaching nie może być dyrektywny".
Są słowa, których coach nie używa w trakcie sesji coachingowych. Są to takie słowa jak - musisz, powinieneś czy przydało by się, żebyś coś zrobił. Nigdy, przenigdy nie mówimy Klientom co mają robić, nie radzimy, nie doradzamy, nie sugerujemy... NA świecie jest wg wyliczeń działu rozwoju Noble Manhattan ponad 50 rodzajów coachingu. Możecie więc być coachem od zdrowia, pieniędzy, kariery, seksu, małżeństwa, emerytury, dzieci, relacji, związków, zrzucania wagi, menadżerskim, korporacyjnym, od spraw sądowych, rozwodowym, rodzinnym, od ślubu itp., itd... ale nie możecie być nigdy, i to nie podlega najmniejszej dyskusji, cochem dyrektywnym! Te dw słowa "coach" i "dyrektywność" połączone ze sobą nie mają najmniejszego sensu! Ba, one nawet sie ze sobą nie mają prawa połączyć. "Coach dyrektywny" czy "coaching dyrektywny", to najzwyczajniej w świoecie oksymoron. Dokadnie taki sam jak "żywy trup", "biały kruk" albo bliższa nam "polska autostrada".
Ale teraz, czy bycie dyrektywnym w życiu jest w jakikolwiek sposób złe ? Nieeeeee... nie, nie,nie. Wyobraźcie sobie, że w budynku w którym przebywacie nagle rozlegają się alarmy przeciwpożarowe. Zaczyna być widać dym i płomienie, ludze wpadają w panikę, aż nagle jedna z osób wstaje, ucisza wszystkich i mówi: "Posłuchajcie mnie! Róbcie dokładnie to, co Wam teraz powiem, a ja wyprowadzę Was w bezpieczne miejsce...". Nie wiem jak Wy, ale ja byłby tuż za tą osobą i słuchałbym jej. Z całą pewnością nie chciałbym zwoływać w tym momencie zebrania i zastanawiać się co robimy...
Są więc takie sytuacje w życiu w których słusznym jest bycie dyrektywnym. Jednak kiedy stajecie się dyrektywni, to w tej samej chwili opuszczacie przestrzeń coachingową o której mówiłem wcześniej. I będzie wiele takich sytuacji w których prowadząc sesję coachingową w temacie, który być może doskonale znacie, w którym jesteście ekspertem, słowa i rady same będą Wam się cisneły na usta. Kiedy będziecie dokładnie wiedzieli co zrobić w danej sytuacji i mieli przejmujcą Was ochotę, żeby zadać pytania nakierowujące na właściwe rozwiązanie... Jeżeli chcecie prowadzić prawdziwy i wartościowy coaching, sugerowanie, radzenie, naprowadzanie na Wasze rozwiązanie amie wszelkie zasady sztuki. Jest nas na tym świecie ok. 7 miliardów i każdy z nas jest inny, lepiej więc przyjąć zasadę - nigdy nie daję odpowiedzi i nie radzę w coachingu, bo kto powiedział że mam rację akurat w tym przypadku ?...



